Możemy przeżyć całe życie i nigdy nie poczuć się dobrze sami ze sobą, jeśli przydarzy nam się jedna z historii podobnych do tych, które tu opowiem, a my nie wyciągniemy z niej wniosków i nie zastosujemy ich.

To, że świat zapomniał, czym jest życie, to jedno. To, co nienormalne, nazywane jest dziś normalnym. Nikt się nie dziwi, że codziennie giną ludzie— czy to w wojnach, czy w wyniku innych sytuacji. Nikt się nie dziwi, że niektórzy mają wszystkiego pod dostatkiem, a inni umierają z głodu. Nikt się nie dziwi albo jest takich niewielu, że codziennie giną zwierzęta, mało kto się zastanawia, dlaczego zjedzenie świnki to świetna decyzja, a psa, przynajmniej w naszej kulturze, to już nie bardzo— przecież to też zwierzę. Kto zastanawia się nad tym, dlaczego w jedzeniu mamy tyle chemii i dlaczego niektórzy lekarze nie leczą, tylko sprzedają środki farmaceutyczne? Jak myślisz— czy te leki pomagają? Dlaczego prawdziwym lekarzom, którzy mówią prawdę na temat chorób i zdrowia, zostaje zabrane prawo do wykonywania zawodu? Co jest powodem tego wszystkiego? Dokąd zmierzamy? Gdy wychowujemy się w takim otoczeniu, w takim systemie, może nam się to udzielić, ale też nie musi— można odróżnić normalność od nienormalności, również dziś. Potrafisz to zrobić? To my tworzymy świat, więc ważne jest podejście każdego z nas,nie myślmy, że „to, że ja z czegoś zrezygnuję, np. z jedzenia mięsa,nie ma znaczenia, to nic nie da”, bo tylko wydaje się nam, że tylko my tak myślimy, że jedna osoba nic nie zdziała. A jeśli milion osób mówiących w tym czasie to samo: „po co mam rezygnować, to nic nie da, bo jestem sam” powie: „zmiana zaczyna się od każdego z nas, więc będę postępował w taki sposób, żeby nikt nie ginął”? Jaki otrzymamy rezultat? Jesteśmy silniejsi razem, ale każdy zaczyna od siebie, więc mówienie, że nie ma znaczenia, jak ja postępuję, jest jedynie wymówką.

W zależności od tego, gdzie się rodzimy i wychowujemy, jest z góry narzucony sposób, w jaki mamy postępować, jak mamy żyć. Często determinują ten sposób religia, prawo to jeszcze inna bajka, jakieś zachowanie jest mile widziane, a jakieś inne nie, coś jest nazywane dobrem, a coś złem, jakieś zachowanie wzbudzi szacunek, a inne nie— to jest program, który próbuje nam wkręcić, że jesteśmy bezwartościowi, jeśli czegoś nie przestrzegamy, a wartościowi, gdy to robimy: chodzimy do kościoła, chrzcimy dzieci, spowiadamy się— jesteśmy wartościowymi ludźmi w oczach wielu,nie robimy tego— jesteśmy wyrzutkami. Nieważne, że w pierwszej wersji, jesteśmy niewspierającym ojcem czy matką, w drugiej wersji jesteśmy, ale nieważne, jesteśmy wyrzutkami, bo nie ochrzciliśmy dzieci albo nie chodzimy do kościoła czy się nie spowiadamy. Piekło będzie karą, a niebo nagrodą, na pewno nie wszyscy, ale wciąż są tacy, co patrzą na to w taki ograniczony, etykietkowy, pusty sposób, a przyczyniają się do tego Kościół, tradycje, czyli szopki przekazywane z pokolenia na pokolenie. Piekło i niebo mamy na ziemi,nie trzeba na nie czekać, doświadczamy ich tutaj, każdy decyduje codziennie, co wybiera, bo mamy wolną wolę. Wzorzec narzucony z góry, do którego mamy dążyć, jest pułapką, bo jak mamy być sobą, jeśli mamy być jedynie kopią, anie oryginałem? Pamiętaj— jesteś wartościowy, bo jesteś Życiem. To wystarczy!Nie mogli nam tego tak przedstawić, władza wtedy nie miałaby racji bytu, niepotrzebni byliby księża, żołnierze, rządy, religie,nie byłby wyzyskiwania, podziałów, wojen, głodu, nikt by nie umierał i nie jadł siebie nawzajem, ale najwyraźniej nie taki był cel, dlatego istnieje to, co istnieje, a życie z poziomu miłości i jedności wciąż jest w zasięgu ręki. Przecież są i tacy, co dokładnie tego doświadczają— miłości i jedności— nawet w tym systemie. Poza schematami, religią, która ma ogromny wpływ na nas, jeśli na to przyzwalamy, jest druga przyczyna. Może być nią niewspierające nas otoczenie lub rodzina, od której tak naprawdę wszystko się zaczyna, rodzina, która nam nie pomaga— zamiast używać języka miłości i wdzięczności korzysta z języka pretensji, nienawiści. To ona kreuje następne zdrowe albo chore pokolenia.

Rodzice, rodzina— to środowisko, które dotyczy prawie każdego z nas. Prawie każdy zaczyna przygodę z życiem na tej planecie właśnie od nich, oni nas kształtują, uczą nas, jak zarządzać czasem, jak rozumieć emocje, które zachowania i postawy są akceptowane, a które nie, przekazują wartości, wierzenia, podejście do budowania relacji ze sobą i z innymi, a także to, w jaki sposób się komunikować ze sobą samym, z innymi, jak traktować siebie i innych. Przekazują, jak rozwiązywać problemy, podejście do swojej i do innych religii, kultur, narodowości, ras, pracy, pieniędzy, do rozwoju osobistego, do życia. Pokazują sposób patrzenia na życie jak na wartościowe albo bezwartościowe tym, jak nas traktują. Dlatego często nie jesteśmy prawdziwymi nami, lecz jedynie produktami rodzinno-kulturowo-religijno-systemowymi, nierzadko patrzącymi na życie oczami bezwartościowości.

Fragment książki — ” Bezwarunkowa wartość”

0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CONTACT US

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Wysyłanie
Bezwarunkowawartosc.pl 2017

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?

%d bloggers like this: