Odpowiedzialność za swoje życie i swoje decyzje to sposób na kreowanie rzeczywistości, to jedyny przepis na to, byśmy mogli decydować, jak żyć chcemy, a jak nie.

Szczerość to jedyny sposób na życie w prawdzie z samym sobą i z innymi. Jeśli nie przyjmujemy odpowiedzialności za swoje życie, za swoje decyzje, jesteśmy nieszczerzy, usprawiedliwiamy się, mówiąc „zrobiłbym to czy tamto, ale takie trudne czasy mamy, tak mi się nie powodzi w życiu, nic już nie osiągnę, to przez trudne dzieciństwo, przez rodziców, muszę codziennie się napić alkoholu, przez żonę to robię, ona tak mnie denerwuje, to jej wina, za mało zarabiam, mam takiego skąpego szefa” – dokąd doprowadzi takie myślenie, że na nic nie mamy wpływu? Nie zrzucajmy winy na los, czasy, pogodę, rząd, Boga, rodziców, szefa, żonę, męża, dzieci, jeśli chcemy kreować swoją rzeczywistość, a nie zarządzać fochami i wymówkami.

Tylko Ty jesteś odpowiedzialny za swoje życie i tylko Ty możesz uczynić je lepszym. Tylko Ty możesz być najlepszą wersją siebie, tylko Ty możesz sprawić, że będziesz szczęśliwy albo nieszczęśliwy.

Jeśli dziś mamy grubo po dwudziestce i nie jesteśmy zadowoleni ze swojego życia, świadczy to o tym, że nie poświęcamy uwagi kreowaniu rzeczywistości, lecz służymy swoim fochom i wymówkom. Jeśli za mało zarabiamy według nas, a nie innych, pomyślmy, jak zacząć zarabiać więcej. Poproś o pożyczkę, jeśli masz pomysł, jak Twój szef dzięki Twojemu pomysłowi będzie zarabiał więcej, albo znajdź dodatkowe źródło dochodu, załóż firmę, zainwestuj, jeśli denerwuje Cię żona, to nie pij z tego powodu, ale porozmawiajcie, co możecie robić lepiej, byście cieszyli się z tego, że jesteście razem, a nie byli wkurzeni na siebie. A może przyszedł czas na leczenie? Jeśli to robimy nałogowo, to na pewno. Zostawmy przeszłość, rodziców, trudne dzieciństwo, wyciągnijmy z nich wnioski i poświęćmy czas na próbowanie nowych rzeczy zamiast biadolić, jak trudno było, bo to już było, więc wpływu na to nie mamy, a to, na co wpływ mamy, to dziś. Niech ono wykreuje lepsze jutro, czasy zawsze jakieś są, zaufajmy życiu i realizujmy się tak, jak chcemy.

Pamiętam tę bezsilność, gdy myślałam, że wszystko zależy od Boga, i bardzo nietrafnie to rozumiałam na pewnym etapie, że ja mam się tylko modlić, chodzić do kościoła, pościć, a będę szczęśliwa, zastanawiałam się, czy Bóg tak chce w wielu sytuacjach, i zwalałam wszystko na Niego, było to tak absurdalne, czułam, że jest mi tak trudno, bo nie wiedziałam, jakie decyzje podejmować, czy Bóg tego chce, czy nie, nie potrafiłam rozmawiać, strzelałam fochy, czułam się ze sobą bardzo źle, byłam smutna, zakompleksiona i nieszczęśliwa, modliłam się, chodziłam do kościoła, spowiadałam się, pościłam, przestrzegałam przykazań, ale nieustannie czułam się ze sobą źle, czułam, że nie mam sprawczości w wielu sprawach. Później już we wszystkich, nawet najmniejszych, decydował za mnie ksiądz – to pewnie też z tego wynikało, ale też z powodu tego, że ja to wszystko robiłam, bo traktowałam to jak handel, ja się będę modlić, a ty mi dasz to i tamto, i nie dostawałam często tego, co chciałam, byłam pełna frustracji, fałszu i ograniczających mnie przekonań. Zamiast wziąć życie w swoje ręce, oddałam decyzyjność księdzu, który rzekomo był prowadzony przez Boga, uwierzyłam w to, że ja nie potrafię decydować o swoim życiu, pewnie też dlatego, że nie uczono mnie tego w dzieciństwie, więc było to zaburzone.

Nie da rady za kogoś przeżyć życia, doradzanie to bardzo krucha sprawa, często te rady nic nie pomogą, a zaszkodzą, bo ja to ja, a Ty to Ty, to, co dobre jest dla mnie w tym momencie, niekoniecznie takie będzie dla Ciebie i na odwrót, każdy z nas ma intuicję i to jest najlepszy doradca. Nie znaczy to, że nie warto słuchać tego, co mają do powiedzenia nasi bliscy czy eksperci, bo warto, ale niech decyzja będzie nasza i za nią bierzmy odpowiedzialność. Opowiem Ci historię osób, które nie przyjmują odpowiedzialności, żebyś zobaczył, jakie konsekwencje ze sobą niesie taka postawa, jakie życie mają te osoby, oraz historię osób, które miały trudno, ale to nie stanęło im na drodze, by żyć tak, jak chcą.

Fragment książki — ” Bezwarunkowa wartość”

0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CONTACT US

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Wysyłanie

©2018 KLEO Template a premium and multipurpose theme from Seventh Queen

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?