Poczucie winy towarzyszyło mi przez wiele lat, więc znamy się bardzo dogłębnie.

Jak wszystko w moim życiu, twierdzę że i ono miało znaczenie. Było pewnym etapem, drogą do zrozumienia,bez tego ciężkiego etapu, pewnie nie było by tego który jest teraz, a jest naprawdę dobrze, więc dziękuję za niego.

Ale wyciągam też wnioski, które może zainspirują Cię, bądź przyczynią się do tego że się zastanowisz na ile ma sens życie w poczuciu winy o ile Cię to dotyczy i czy nie lepiej po prostu zrozumieć mechanizm i pracować nad uwolnieniem się od niego.

Sama zdecyduj!

A ja opowiem Ci bardzo krótko skąd się wzięło u mnie poczucie winy, a potem jak mi się w nim żyło, no i w końcu jak mi się żyję dziś bez niego.

Głównym powodem u mnie było słuchanie tego co mówi kościół i próba podporządkowania się do tego, oczywiście też rodzice którym brakowało świadomości i jakiejkolwiek wiedzy na temat zdrowego wychowania dziecka, budowania relacji.

Żyło się bardzo ciężko, dużo cierpienia, smutku, ciągłego krytykowania siebie, porównywania się do innych, te poczucie winy występowało w tym samym czasie co poczucie gorszości więc tragedia goniła tragedię, skupiona na nie istniejących kompleksach, budowaniu czarnych scenariuszy,złym traktowaniu siebie, żyjąc umierałam, każdego dnia zaprzepaszczając swój potencjał.

Zrozumienie po co programuje się w nas poczucie winy przyniosło wolność od niego, a zrozumienie czym jest życie, pozwoliło mi przestać się porównywać do innych, a traktować wartościowo każde życie.

Życie w wolności od poczucia winy,jest drogą poszerzania granic świadomości, jest rozwojem, jest odkrywaniem swojego potencjału, jest radością, szczęściem, zdrowym traktowaniem siebie i innych, jest ŻYCIEM!

0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

©2018 KLEO Template a premium and multipurpose theme from Seventh Queen

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?