Nie uzdrowione rany z dzieciństwa powodują w wieku dorosłym to, że wpadamy w różne skrajności. Coś w nas cierpi, nie może się w pełni cieszyć życiem, nie jest zdolne do kochania. To coś co tak boli wewnątrz, zaczyna ranić innych, być zarozumiałe, agresywne, albo wciąż podcina skrzydła sobie, nie wiarą w siebie, poczuciem gorszości, albo jedno, potem drugie. Ten stan jest konsekwencją tego, że nie zbudowano w Tobie poczucia własnej wartości w dzieciństwie, nie jesteś złym człowiekiem, po prostu nie dano Ci miłości i wszystkiego tego co potrzebowałaś do tego żeby rozkwitnąć jak róża i zachwycać nią Wszechświat. Ale czy to oznacza, że już zawsze ma tak być? Czy to oznacza, że już nie można tego naprawić? Oczywiście, że można. Ja to zrobiłam, inne osoby mają na koncie takie zwycięstwa, więc ty Też możesz. Co potrzebujesz do tego, by te rany uzdrowić? Szczerości, jeśli stać Cię na nią, to pomoże przekuć te wszystkie trudne doświadczenia w mądrość. Co więcej potrzebujesz? Edukacji, nie było chyba nigdy łatwiej niż dziś, można się nauczyć wszystkiego, edukacja jest dostępna dla każdego,potrzebujesz edukacji po to żeby wiedzieć, jak to zrobić, jak te rany uzdrowić. Potrzebujesz podjęcia decyzji. Potrzebujesz powiedzieć: Tak na zmiany! Tak na edukację! Potrzebujesz działać, olać wymówki, które powodują, że nic nie robisz ze swoim życiem by je zmienić! Nie uzdrowione rany, sama wiesz co w Tobie powodują, jak się ze sobą sama czujesz, co możesz zaoferować innym, jaką rodzinę założysz, jeśli nie przekujesz tych doświadczeń w mądrość, jeśli nie uzdrowisz ich? Powiem Ci, wniesiesz ten bagaż i nim będziesz się dzielić, ale czy na pewno tego chcesz? Czy to będzie dobre dla osób które będą w Twoim otoczeniu? Czy już do końca swoich dni, chcesz żyć w tym bólu, nie zaspokojeniu? Czy może to czego pragniesz, to to by czuć się ze sobą dobrze? Czy może to czego pragniesz, to zamiast nieustającego bólu,potrafić cieszyć się życiem, kochać i być kochaną? Jeśli odpowiedziałaś tak, to działaj, tylko działaniem,pracą ze sobą możesz to zmienić. Ten ból, lęk który odczuwasz, to ból, lęk małej zranionej dziewczynki w Tobie. Twoje wewnętrzne dziecko potrzebuje Twojej uwagi, potrzebuje żebyś przestała udawać że nie ma problemów, a zaczęła je rozwiązywać, potrzebuje żebyś przestała tłumić emocje, a zaczęła je wyrażać, Twoje wewnętrzne dziecko potrzebuje Ciebie, Twojej pomocy, Twojej czułej miłości, troski, potrzebuje byś spełniła jej nie zaspokojone potrzeby, potrzebuje wsparcia od Ciebie i nie da Ci spokoju, póki tego wsparcia nie otrzyma. Woła Cię poprzez ból, cierpienie, poczucie niezaspokojenia, w pewnym sensie tęsknotę za czymś, beznadziejność, nie spełnienie, lęk, żal,poprzez to, że dajesz z siebie 100% jesteś wytrwała i cierpliwa, działasz, a nie masz efektów, jakby energia się zablokowała, nie idzie Ci w pracy, w relacjach, w życiu. Twoje wewnętrzne dziecko daje Ci w taki sposób znać, byś się o nie zatroszczyła, zaopiekowała się nim. A wiesz co się stanie gdy to zrobisz? Zmieni się wiele, albo nawet wszystko, nie będziesz już zagubioną, zranioną dziewczyną, bo uzdrowisz te rany, zaopiekujesz się nią, zbudujesz zaufanie, obdarzysz czułą miłością, to wszystko spowoduje uczucie wewnętrznego szczęścia, otworzy Cię na zupełnie nowe możliwości, bo już nie będziesz się bać, albo będziesz umiała stanąć twarzą w twarz z tym strachem i wybrać odwagę, kto wie, co osiągniesz jak uzdrowisz wszystkie rany, nie będziesz miała już powodu do tego żeby ranić siebie i innych, przekujesz te trudne doświadczenia w mądrość, będziesz z niej czerpać, zdejmiesz ten ciężki bagaż, stanie się lżej, w końcu wybierając to Co ci służy, staniesz się zdolna do cieszenia się życiem, do radowania się nim, do kochania. Czy to wystarczy, by powiedzieć TAK?

0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

©2019 KLEO Template a premium and multipurpose theme from Seventh Queen

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?