Chcesz otrzymywać? dostawać? Jest tylko jeden na to sposób dawaj,dziel się👍😀 A jak wiele w tym sensu, pokaże Ci moja historia sprzed kilkunastu lat.

A więc zabieram Cię w podróż do naszej stolicy:Warszawy,bo właśnie tam działa się ta historia o której chcę Ci opowiedzieć.

Być może pamiętasz słowa Jezusa: „Oddaj wszystko co masz, a będziesz miał skarb w niebie”, to nie dosłownie Jego słowa, ale coś w stylu dziel się, dawaj ubogim, oddaj wszystko.

Nie z tego powodu, że to Jezus powiedział, a z poczucia winy po Mszy w Warszawie oddałam ostatnie 5 zł dla
żebraka który stał przy Kościele, mieszkałam właśnie wtedy w Warszawie, były to wakacje, pracowałam tam, miałam jakieś 16 lat, były to naprawdę ostatnie pieniądze jakie miałam, nie pamiętam ile dni,ale wiem że musiałam poczekać na wypłatę.

Na Mszy nie dałam na tacę i właśnie po wyjściu z Kościoła obudziło się we mnie poczucie winy, że nie dałam na tacę, więc szybciutko się zawróciłam i oddałam ostatnią monetę żebrakowi.

Totalnie nie myślałam nad tym co dalej, za co zjem kolację, właściwie bezmyślnie oddałam te 5 zł. Kojarzę coś, że chyba chciałam za to kupić ziemniaki i zrobić frytki,dlatego nie dałam wcześniej na tacę. Ale poczucie winy wzięło górę:(

A co było potem?
Tego samego wieczoru, dużo ode mnie starsza znajoma z pielgrzymki, która była ze mną na tej Mszy,albo ją spotkałam tam, już nie pamiętam, zaprosiła mnie na kolacje,pamiętam że to było jedzenie na wagę, uwielbiam takie miejsca, pamiętam że było pełno sałatek i innych pyszności, byłam bardzo zadowolona, a po tej kolacji znajoma odprowadzała mnie na autobus i w ostatnim momencie jak wsiadałam do autobusu, a on miał zaraz odjechać, ona wepchnęła mi 20 zł.

Wow, oddałam wszystko co miałam, a dostałam 4 razy więcej, plus bardzo smaczną kolację.

Skuteczność tego szaleństwa o którym głosi Jezus natychmiastowa,choć tak jak wspominałam, to nie był test, sprawdzenie czy to działa, oddałam z takich powodów jak wyżej napisałam, ale ta skuteczność przypomniała mi się i myślę że jest dużo lepsza, bo szybsza niż wizualizacje, ale pewnie zadziała tylko gdy będzie szczera intencja i spontaniczna, pewnie nie zadziałało by to, gdybym pomyślała oddam wszystko co mam, to dostanę więcej,choć ta strategia o jakiej już wspomniałam, wizualizacja, kreacja, też jest cudowna, uświadamiamy sobie czego chcemy, czujemy jakby to już się stało i tworzymy wibrację sprzyjające do tego by to się zmaterializowało, ale to się nie stanie raczej,choć nie wykluczone za pstryknięciem palca,to jest proces, po drodze gwarantowane jest dobre samopoczucie, oczywiście jeśli nie wątpimy, nie frustrujemy się że jeszcze to nie zadziałało, a robimy swoje i dbamy o swoje dobre samopoczucie,dbamy o to na co mamy wpływ, pamiętając o kierunku w którym podążamy, ciesząc się nie tyle celem, co drogą do niego, a ta droga nie zawsze jest prosta i szybka, ale zawsze jest budując nas,ucząca,doskonaląca.

Czy jest z tego jakiś morał? No nie będę proponować żebyś oddała wszystko co masz, to już powiedział Jezus.

Ja mogę powiedzieć: Kochaj i rób co chcesz❤️❤️❤️

i zapytać czy ktoś z Was też ma na koncie takie doświadczenia?

0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

©2019 KLEO Template a premium and multipurpose theme from Seventh Queen

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?