Zmiana zaczyna się od CIEBIE

Najważniejsze zadanie jakie stoi przed każdym kto chce być spełniony w każdym aspekcie swojego życia, to podjęcie decyzji wzięcia swoje życie w swoje ręce,odpowiedzialności za nie. Dopiero z tego poziomu możemy wiele zaoferować innym, pomagać, budować cudowne relacje.  Jesteśmy odpowiedzialni tylko za siebie i dlatego jeśli jest nam źle, jeśli nie jesteśmy zadowoleni z naszego życia, z tego co nas otacza,naszym zadaniem nie jest rozpoczynanie zmiany świata, innych, a SIEBIE.Jeśli masz w sobie wspomnianą już potrzebę zmiany świata, innych, jeśli nie czujesz że jesteś zadowolona z tego jak wyglądają Twoje relacje, jakiś aspekt Twojego życia, jeśli przygnębia Cię świat,bądź jeśli z jakiegoś innego powodu czujesz że ten kurs Cię woła,to zapraszam Cię na 5 dniową przygodę która jest dedykowana zbudowaniu ze sobą pięknej bo świadomej relacji, opartej na odpowiedzialności za swoje decyzje, zaufaniu sobie. Zapraszam Cię do przyjęcia postawy w której uczysz się z każdego doświadczenia i jesteś za nie wdzięczna. Jeśli czujesz że chcesz skorzystać z narzędzia które stworzyłam w wyniku swoich doświadczeń, to oferuje Ci towarzyszenie, atmosferę życzliwości,szczerości, szacunku do Twojej wyjątkowości i indywidualności, moją obecność w tej wyjątkowej przygodzie w której poznasz siebie bardziej i świadomie ukierunkujesz zgodnie z Twoją Wolną Wolą.

 

Kurs składa się z:

-5 lekcji, 1 dnia współpracujemy nad 1 lekcją, polega ta współpraca na tym że odsyłasz do mnie wykonane zadania każdego dnia, przez cały okres kursu towarzyszę Tobie, kurs trwa od poniedziałku do piątku 

-mojego doświadczenia

-12 zadań, z wyzwań, które są bardzo proste,które mają na celu uświadomienie, oczyszczenie, przetransformowanie,ukierunkowanie, zbudowanie Ciebie

 

Dlaczego taki kurs?

Obranie kursu w życiu w kierunku odpowiedzialności za siebie, zaufaniu sobie, otwiera drzwi do głębokiego poznania siebie,realizacji potencjału, celebracji naszego JESTEM. Zmiana zaczyna się od jednostki i właściwie ona wystarczy by zmienić świat na lepsze miejsce. 

Dlaczego kurs online?

Jeśli trafimy na osobę która potrafi nam pomóc i przede wszystkim w nas jest gotowość na zmiany, na pracę ze sobą to każda forma pomocy jest dobra i online i stacjonarna. Na pewno ta jest wygodniejsza, nie trzeba nigdzie jechać, jest więc dostępna dla każdego kto ma internet. Nie jednokrotnie korzystam z różnych form i online i stacjonarnych.

Dla kogo jest ten kurs?

dla osób które bezsilność chcą zamienić na moc, chcą iść w kierunku przejawienia się jej w ich życiu

dla osób które chcą narzekanie i ciągłe nie zadowolenie zamienić na zdrowe podejście 

dla osób które dostrzegły że ich zachowanie obecne rani ich i ich bliskich i chcą się zmienić

dla osób które  chcą się wyzwolić, uwolnić od ograniczających programów umysłu, m.in od poczucia winy, od braku poczucia własnej wartości, od cierpienia, czarnowidztwa, bycia ofiarą, katem, wstydu, obwiniania, pretensji, żalu

dla osób które chcą życie bezcelowe, zastąpić budowaniem go radośnie i odpowiedzialnie

dla osób które chcą oczyścić umysł, wybaczyć, zagoić rany z dzieciństwa,zacząć od nowa

dla osób które nie akceptują siebie, swojego życia, cierpią z tego powodu i chcą to zmienić

dla osób które doświadczyły różnych traum i chcą zbudować piękną relację ze sobą,ale nie miały wzorca w swoim otoczeniu, więc nie wiedzą jak to zrobić

dla osób które są już zmęczone obwinianiem innych, losu, Boga, systemu o swoje niepowodzenia, chcą z tym skończyć i zacząć od zmiany siebie

dla osób które chcą wziąć życie w swoje ręce, zaufać sobie

dla osób które chcą mieć wspaniały związek, ale na tę chwilę szukają potwierdzenia swojej wartości w relacjach z innymi, w partnerze/partnerce, nie są zadowolone z relacji jakie tworzą

dla osób które cenią atmosferę życzliwości, szczerości,szacunku do ich indywidualności i wyjątkowości, czują że to są idealne warunki do rozwoju, do zaufania, czują że chcą współpracować w takim towarzystwie

dla wszystkich którzy poczują rezonans z tym co oferuje, poczują że chcą, potrzebują takiego doświadczenia

 

Czy jesteś szczęśliwa z tego powodu, że Jesteś?

Moja odpowiedź dziś brzmi tak, czuję że wszystko jest ok, choć oczywiście bywa różnie, 24 na dobę nie pierdzę tęczą, ale dokładnie tak wygląda życie. Staram się wyciągać wnioski z doświadczeń i nie określać je jako dobre czy złe, traktować je po prostu jak doświadczenie, z którego się uczę jak być lepszym człowiekiem. Jestem uczniem i nauczycielem jednocześnie, uczę się życia z życia,wciąż się doskonalę. Warto wspomnieć daleką przeszłość w tym miejscu, ponieważ nie było by dziś i takiej mnie bez niej, a więc:
Zawsze czułam się inna, jakbym nie pasowała do tego świata, mówili nawet na mnie:”kosmitka”. Przez wiele lat doświadczałam poczucia gorszości, dom rodzinny z powodu alkoholizmu i przemocy był piekłem, a szkoła z powodu tego, że nie miałam fajnych ciuchów i gadżetów innym jego wymiarem, ale tak, tak: również piekłem, dziś się to nazywa mobbing. Moje życie było na tyle do bani, że chciałam nie jednokrotnie się zabić, ale mimo to Jestem. Byłam absolutnie nie szczęśliwa, cierpiałam, żyłam w poczuciu winy, strachu, słuchając nie tego głosu co trzeba, wierząc w słowa matki, że jestem do d, że do niczego się nie nadaje. Przez jakiś czas przewijał się epizod kościelny, bowiem to co było we mnie bardzo wyraźne to poszukiwanie prawdy, sensu życia, jakaś tęsknota, czułam się nie kompletna, jakby czegoś mi brakowało i szukałam tego na zewnątrz. Była we mnie bardzo silna potrzeba wyprowadzki z domu i ją w wieku 19 lat zrealizowałam. Wtedy jeszcze nie wiedziałam że dystans tak bardzo pomoże mi w uzdrowieniu. Po skończeniu szkoły wyjechałam do Irlandii, stała się tam wspaniała rzecz, złamałam program umysłu który się nazywa autorytet, tak właśnie myślałam o księżach, byłam bezwzględnie posłuszna temu co od nich słyszałam i taki jeden za moim przyzwoleniem zawładnął moją Wolę i decydował za mnie nawet w najmniejszych sprawach, robił ze mnie nieumiejącą podjąć decyzji kalekę, ale do czasu, bo właśnie doświadczenia w Irlandii przyniosły wyzwolenie od tego. Po powrocie do kraju zastanawiałam się co dalej i podjęłam decyzję wyjazdu na studia, czułam w sobie potrzebę by pomagać innym, dziś myślę, że bardziej chciałam pomóc sobie, nie wiedziałam jak konkretnie, ale była we mnie szczera chęć rozwijania się. Wybrałam pedagogikę, znalazłam pracę i Gdańsk, bo to te miasto było miejscem mojego uzdrawiania, przemian. Mieszkałam tam 8 lat, zmieniałam pracę, branżę, partnerów, miejsce zamieszkania, łamałam kolejne programy umysłu, uwalniałam się od tego co było nie korzystne, m.in od poczucia winy, miałam je tak rozbudowane w wyniku relacji z księdzem, że czułam się ciągle winna i latałam co chwila do spowiedzi, nie mogłam robić tego co każdy robi, było by ok gdyby to wypływało ze mnie, ale to było bezwzględne posłuszeństwo księdzu,m.in nie jadłam 2 lata słodyczy, pościłam w środy i piątki o chlebie i wodzie, nie mogłam pić kawy,oglądać tv, w końcu spotykać się towarzysko, miałam tylko pościć, modlić się i spowiadać jemu, byłam przekonana wtedy że jeśli cokolwiek zrobię inaczej Bóg mnie ukarze, to właśnie od niego słyszałam i wierzyłam w to, obsesyjnie się bałam, ten program był bardzo silny i uwolniłam się od niego po wielu latach oczywiście gdy już do niego nie chodziłam, po jakimś czasie w ogóle przestałam chodzić do kościoła. Pamiętam, że czytałam dużo książek, zobaczyłam że to co oferuje kościół nie zaspokoiło mojej tęsknoty, nie dało mi sensu życia,dalej cierpiałam, ale też pojawiła się we mnie otwartość na prawdę, również po za kościołem, gdyż wcześniej wierzyłam że tylko Bóg, ten przedstawiany przez kościół, taki który nagradza i karze mnie wyzwoli, uszczęśliwi,bo przecież urodziłam się w tej religii i nie dopuszczałam innej opcji, jednak zmieniło się to, stałam się otwarta. Coraz bardziej zdrowiałam psychicznie, zaczęłam pozwalać sobie na odczuwanie przyjemności, na cieszenie się życiem, na poznawanie siebie i doznawanie. Potem przyszła choroba i musiałam podjąć decyzję czy będę brała leki do końca życia, bo takie było zalecenie lekarza, nie uwierzyłam w nie i wybrałam zmianę diety, oczyszczenie organizmu, wtedy też już mieszkałam w Norwegii z Danielem, z którym po 3 spotkaniu zamieszkałam i absolutnie byłam pewna że chcę towarzyszyć mu i tak jesteśmy razem, razem się doskonalimy, kochamy bezwarunkowo, cieszymy się sobą już 4 rok. Ale wracając do choroby, po miesiącu stosowania zaleceń dietetyka czułam się jakbym urodziła się na nowo, widziałam też jasność umysłu, zmieniło się moje nastawienie do wielu spraw, wygląd, schudłam 10 kg, do Norwegii wyjechałam oczywiście z zamiarem pracy tam, prowadzenia biznesu,ale nic nie wychodziło. Norwegia okazała się miejscem w którym bardzo dużo czasu spędzałam sama ze sobą, co przełożyło się na bardzo dynamiczny rozwój duchowy, okazała się również miejscem w którym odnalazłam swoją pasję, sens życia, to co robię teraz. Chciałam bardzo realizować się zawodowo i pamiętam to jakiś dziś,pewnego dnia zadałam sobie pytanie: Czym wartościowym, najsensowniejszym, wynikającym z moich doświadczeń, chciałabym podzielić się ze światem? i przyszła odpowiedź: swoją historią, swoim uzdrowieniem i tak powstała książka, potem kurs dzięki któremu pomagam innym zbudować ze sobą zdrową relację, byłam absolutnie szczęśliwa i pierwszy raz odczułam 100% satysfakcji z pracy, poczułam że w końcu znalazłam swoją pasję, zobaczyłam sens mojego cierpienia, sens transformacji wszystkich traum, jak i tego że za co się nie brałam w Norwegii to nic nie wychodziło, dziś wiem dlaczego, miałam zająć się czymś innym, właśnie tym czym się teraz zajmuje, tworzeniem,edukowaniem z poziomu doświadczenia, z poziomu serca. Tworząc książkę i kurs byłam już na poziomie poczucia, że wszyscy jesteśmy jednością, że każde Życie jest Bezwarunkowo Wartościowe, przyszła wolność od podziałów na religie, narodowości, poczułam że to wspaniałe odkrycie, zniknęło we mnie poczucie gorszości, w ogóle porównywanie się do innych, poczułam że zasługuje na wszystko co najlepsze i inni również zasługują, że jestem wolna od jakichkolwiek podziałów. Nie było jednak wciąż we mnie akceptacji na kreacje innych, konkretnie na takie kreacje w których było cierpienie. Bardzo chciałam pogodzić moją rodzinę,pracowałam nad tym wiele lat, ale przyszła i wolność od tego. Spotkałam w końcu Tego którego szukałam latami i wszędzie, na pielgrzymkach, w kościele, w spowiedzi, spotkałam Boga w Sobie. Nie jest ON Chrześcijaninem, Buddą, Allahem, a jest Miłością Bezwarunkową, nie ma w nim żadnych podziałów, osądów, nie ma gorszego i lepszego życia, każde jest wartościowe. Bardzo ważnym dla mnie momentem który opijałam szampanem z Danielem, był ten moment zrozumienia, że nie jestem dla swojego młodszego rodzeństwa matką, nie wiedziałam że ten plecak jest aż tak ciężki, cudownie było go zdjąć, przyszło zrozumienie i poczucie że wszystko jest ok, uwolniłam się od zmiany swojej rodziny, od zmiany tych którzy zmienić się nie chcą i zrozumiałam jaką byłam egoistką chcąc to robić, zrozumiałam że zmienić mogę tylko siebie. Przyszedł szacunek do Wolnej Woli, wolność od osądzania, że coś jest dla kogoś dobre a coś złe, pojawiła się akceptacja tego jak jest, poczucie Boskości we mnie, miłość, współodczuwanie i chęć pomocy tym którzy tego potrzebują, chęć pomocy w zmianie tym którzy zmienić się chcą, tym którzy o tę pomoc po proszą.

Jakie da Ci korzyści ten kurs?

Ten kurs jest właściwym kierunkiem, a gdy obieramy właściwy kierunek żyje się zdrowiej, mądrzej, lepiej, przyjemniej. Nie oznacza to, że od teraz będzie cały czas cukierkowo, kolorowo, nic z tych rzeczy, tu stawiamy na szczerość, na kierowanie uwagi na tym co nam służy, na doskonalenie się.  Kurs jest zrobiony z intencją by przejawiła się w Twoim życiu moc miłości, byś ją poczuła w sobie i z tego poziomu się realizowała, nie oferuje jednak tabletki na spełnienie, zadowolenie, do tego potrzebne jest przede wszystkim Twoje zaangażowanie, Twój czas, Twoja praca ze sobą, nie tylko podczas kursu, ale już zawsze. Każdego dnia masz szansę, z moim wsparciem czy bez niego, jak wolisz, na to by podarować sobie najpiękniejszy prezent, możesz być wspierającym, kibicującym przyjacielem dla siebie i tego Ci życzę.

Gaja Wolf

Jestem DDA które przetransformowało traumy z dzieciństwa w mądrość życiową,uzdrowiło rany, zbudowało poczucie własnej wartości, pokochało siebie. Z wykształcenia jestem pedagogiem, doradcą psychologicznym, uczniem i nauczycielem. Jestem autorką książki pt:”Bezwarunkowa Wartość” Wolność od traum z dzieciństwa to wewnętrzna siła i moc. Podarowałam ją sobie. Ty też możesz! oraz twórcą bloga bezwarunkowawartosc.pl. Kocham książki i podróże, moją pasją jest odkrywanie siebie, samopoznanie, inspirowanie, pomaganie innym w budowaniu poczucia własnej wartości, w budowaniu pięknych relacji. Współpracuje z innymi w tym celu i cieszy mnie fakt zadowolenia moich Klientów. 

Lekcje

1 lekcja: Odpowiedzialność

W 1 lekcji skupimy się na przekonaniach, bowiem dzieje się w Twoim życiu  to w co wierzysz. 

2 lekcja: Zaufanie do siebie. Intuicja

Wsłuchasz się w swój wewnętrzny głos, w swoją intuicję,w swoje serce: ono podpowie Ci jakim dziełem ma być Twoje życie i będzie Cię prowadzić.

3 lekcja: Myśli, słowa, emocje, czyny

To lekcja w której stworzysz swoje afirmacje, będziesz ukierunkowywać się na to co Ci służy, co cię wspiera, buduje i uszczęśliwia,będziesz również obserwatorem tego dnia. Obdarzysz siebie czułą miłością, wsparciem, troską.

4 lekcja: Wdzięczność

Wdzięczność to bardzo dobry fundament do budowania spełnionego życia,poczujesz ją w doświadczeniu tego dnia. To również dzień oczyszczenia, uwolnienia tłumionych emocji,podarowania sobie tego co zawsze chcieliśmy dostać, usłyszeć od innych. To dzień transformacji, wybaczenia sobie i innym, jeśli pojawi się oczywiście, w Tobie gotowość  na to.

5 lekcja: Pragnienia

Poznasz siebie bardziej, ocenisz na ile jesteś zadowolona z tego jak jest, uświadomisz sobie jak chcesz żeby było i zaprojektujesz zapraszając świadomie to czego chcesz doświadczać na co dzień oczywiście następnie to celebrując.

Opinie

“Gaju, Twój kurs pozwolił mi powrócić do siebie. Przypomniałam sobie,że też jestem ważna. Te kilka dni pozwoliło mi wyrwać się z rutyny mojego dnia. Praca- Dom. Musiałam a wręcz chciałam sobie wygospodarować czas na wymianę maili z Tobą. To fantastyczne uczucie doświadczać tak otwartej i ciepłej osoby jak Ty. Bardzo podobały mi się zadania z wymienianiem . Pozwoliło mi to przez dłuższą chwilę pobyć w swoim wnętrzu. Kurs polecam wszystkim, którzy chcą się ze sobą zmierzyć.

Ściskam.”

Basia, 28 lat. Przedszkolanka

Bardzo się cieszę że brałam udział w kursie .Zrozumiałam ze życie zależy tylko ode mnie, że tylko ja sama mogę je zmienić. Ten kurs jest dla osób które chcą zmienić swoje życie na lepsze. Obecnie jestem w trakcie czytania Gaji ebooka. Książka napisana w sposób dostępny i zrozumiały. Dla mnie to jakby dalsza kontynuacja kursu. Kurs i książka zmieniły moje życie na lepsze. Życie stało się łatwiejsze. Dziękuję, za to że dzielisz się swoimi doświadczeniami i przemianami.

Agnieszka,46 lat. Pielęgniarka.

Aby zobaczyć więcej opinii, po kliknięciu w przycisk zjedź na dół strony.

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?